Kto szuka, ten znajdzie:

niedziela, 10 lipca 2016

W poszukiwaniu własnego ja

Ponad 10 lat temu powiedziałam do swojej siostry:

-Wymyśl mi osobowość, bo nie wiem kim jestem.

To zdanie było jednym z tych kilkunastu wycinków pamięci z dzieciństwa pamiętanych w wieku 18 lat.Wciąż tkwiło w mojej głowie, przypominając o sobie w chwilach słabości. W głowie narodziło mi się pytanie: czy istnieje coś takiego jak cechy genetyczne? Coś co płynie w naszej krwi od zawsze? Czy to środowisko w jakim żyjemy nas kształtuje? Czy nasz umysł jest tak jak uznawali wyznawcy empiryzmu niezapisaną, czystą kartką papieru zapisywaną wraz z gromadzonym doświadczeniem?

Większość nastolatków w momencie decydowania o swojej przyszłości nie ma pojęcia kim jest, a co dopiero kim chce być. Żyjemy z dnia na dzień, nie skupiamy się na tym, żeby poczuć każdy dzień.Znieczulamy się na emocjonalne rozdarcie spowodowane nieznajomością odpowiedzi na dręczące nas pytania.

Dlaczego przywołałam to zdanie wypowiedziane za dzieciaka? Ponieważ uświadomiłam sobie, że po tych 10 latach nic się nie zmieniło. Jestem osobą wierzącą, chodzę do kościoła, na pielgrzymki, jeżdżę na czuwania. Na jednym z nich, przy spowiedzi ksiądz zadał mi pytanie: kim jesteś? Mając 18 lat, jako teoretycznie dorosła osoba, nie wiedziałam jak odpowiedzieć na to pytanie.

Czemu wątpimy w swoje cechy, które inni ludzie wymieniają jako nasze kluczowe? Odpowiedź jest prosta- wiemy o sobie więcej niż inni. Gdy ktoś twierdzi, że jestem szczera, przypominają mi się sytuacje, w których kłamałam w sposób, w który szczera osoba by nigdy nie skłamała. Jestem wesoła? A co z każdą z tych przepłakanych nocy, w których jedyne co robiłam, to przekręcałam się na drugi bok? Można tak wymieniać w nieskończoność, ale wniosek jest z tego jeden:

Żadna z naszych cech nie jest absolutna, tak jak świat nie jest tylko czarny, albo tylko biały. Życie to w większości najróżniejsze kolory palety barw w paintcie.

Zawsze wiele myśli powoduje u mnie powiedzenie ,,Jesteś kowalem własnego losu". Czy naprawdę mamy kontrolę nad wszystkim co nas spotyka? Absolutnie nie. Nie bez przyczyny los został nazwany losem. To, co nam się przydarza, to loteria. Często sekundy, czyjaś myśl czy przebiegający przez ulicę kot mogą zmienić nasz los. Zmieniłabym to powiedzenie na ,,Jesteś kowalem swojego charakteru". Oczywistością jest, że każdy z nas ma zalety i wady. Zamiast zastanawiać się nad tym kim jesteśmy, powinniśmy wyraźnie je sobie nakreślić. Jeśli czujemy, że nasze zalety są niewyraźne, a nasze zachowanie często im zaprzecza, powinniśmy nad nimi pracować, umacniać je, bo to nasze zalety kształtują całe nasze życie i relacje z innymi. Co z wadami? Wady trzeba zwalczać w każdy możliwy sposób. Z czasem nasze ,,ja'' zrobi się wyraźne jak po rutinoscorbinie, a my zaczniemy bardziej lubić samych siebie, bo kluczem do polubienia jest poznanie i zaakceptowanie.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz