Kto szuka, ten znajdzie:

poniedziałek, 11 lipca 2016

Odpuszczanie - sztuka czy lenistwo?

Odpuszczanie w życiu jest jedną z rzeczy, o których decydujemy sami. Nikt nie może nam narzucić, kiedy odpuścimy sobie staranie w pracy, walkę o drugą osobę, wysiłek w kształtowaniu samego siebie. Oczywiście ktoś może na to wpłynąć, ale sama decyzja wychodzi od nas. Kiedy więc pojawia się ten moment, w którym powinniśmy porzucić swoje starania?

Jestem świeżo upieczoną w przyprawie stresu i bezsenności absolwentką liceum, w tym roku pisałam maturę. W trakcie przygotowań przyszedł taki moment, w którym musiałam odpuścić sobie naukę z wielu przedmiotów, aby mieć siłę i czas na te, które liczyły się dla mnie najbardziej. Mimo, że nie należałam do największych prymusów, a prace domowe częściej odrabiałam w szkolnej toalecie, niż na własnym biurku, to moment, w którym zdecydowałam odpuścić jakiekolwiek, choćby najmniejsze staranie z zajęć nieprzygotowujących mnie do matury, był momentem kluczowym.
W mojej głowie narodziła się przestrzeń, możliwości, tylko dlatego że zdecydowałam się coś z niej wyrzucić.

Będąc zrozpaczoną gimnazjalistką poszukującą prawdziwej miłości w tym smutnym świecie, jak zawsze z każdą rozterką udałam się do kościoła. Pytałam Boga dlaczego nie może zesłać mi jakiegoś przystojnego gimbuska, aby mógł spełnić moje marzenia? Mimo, że były to tylko pragnienia 14 latki, to dostałam odpowiedź satysfakcjonującą mnie po dziś dzień. W czasie kazania ksiądz powiedział:

Czasem, aby w naszym życiu pojawiła się jakaś zmiana na lepsze, musimy zrobić jej miejsce, odpuszczając sobie coś innego.

Czy to możliwe, że życie człowieka jest jak lodówka? Czy aby móc wsadzić do niej dzisiejsze spaghetti, musimy najpierw pozbyć się zupy z zeszłego tygodnia? Myślę, że tak. A wyrzucenie zupy w życiu oznacza odpuszczenie. Aby dostać lepszą pracę musimy rzucić tą, którą mieliśmy do tej pory. Aby zacząć spotykać się z nową osobą, musimy przestać widywać starą. Nic w życiu nie zmieni się samo, dopóki sami nie zdecydujemy, że chcemy zmiany. A zmiany są dobre.

Moim zdaniem odpuszczanie może być zarówno sztuką, jak i lenistwem. Pomiędzy nimi jest cienka granica, w której znajdują się wszystkie nasze pragnienia i chęci, jak i możliwości i ambicję. Kluczem do szczęścia jest decyzja, którymi z nich chcemy kierować się w życiu? Jest to ciężki orzech do zgryzienia. Z jednej strony, dla przykładu strony kariery i pracy, często determinacja i uparte dążenie do wyznaczonych celów może wyjść nam na dobre. Z drugiej strony często może prowadzić nas do ślepego zaułka, w którym uświadamiamy sobie, że tylko traciliśmy czas. Dlatego uważam, że sama decyzja o odpuszczeniu jest jedną z najcięższych decyzji do zrobienia. Nie znając przyszłości zadajemy sobie pytanie: czy będę tego żałować?

Strach przed żalem i pretensjami do samych siebie często paraliżuje, odwodząc nas od myślenia. Często odwlekamy podjęcie decyzji i nie odpuszczamy przez lęk, ale co byśmy zrobili, gdyby go nie było? Sama ta myśl może niektórych przerazić. Jestem wielką fanką Harry'ego Pottera. Czytając szóstą część o Księciu Półkrwi Harry, w nagrodzie za sporządzenie najlepszego eliksiru w klasie, dostał fiolkę z eliksirem szczęścia, który powodował, że wszystko co zrobi się po wypiciu go, kończy się sukcesem. Co byśmy zrobili, gdybyśmy mieli pewność, że nam się powiedzie?

W moim przekonaniu marzenia grają tutaj największą rolę. Prawdopodobnie wielu chłodno myślących realistów w tym momencie pomyślało, że tylko głupcy kierują się w życiu marzeniami. Będąc jednym z tych głupców uważam, że wolę zginąć walcząc o własne szczęście, niż żyć z myślą, że nawet nie podjęłam ryzyka. Dlatego jeśli robicie coś, co nie prowadzi do realizacji Waszych marzeń, nie wahajcie się, aby odpuścić.

Często trzymamy się utartych schematów i etykiet. Pół czyjejś rodziny to lekarze, więc i on musi nim być, mimo, że chce być prawnikiem. W czyimś środowisku nie toleruje się osób homoseksualnych, więc ukrywa on swoją orientację, żeby nie odstawać. Ile razy idziemy na tak zwany kompromis, co jest całkiem przyjemną, zamienną nazwą odpuszczania naszych pragnień ze strachu? Te tragedie dzieją się dookoła nas, więc jeśli marzycie o wolności do bycia sobą, to bądźcie na tyle odważni, żeby być oraz pozwolić innym być.

Walczmy o ten świat, bo to wszystko co mamy.




2 komentarze:

  1. Już dawno n ie czytałam tak dobrego i zarazem motywującego postu. Masz racje , między sztuką odpuszczania a lenistwem jest cienka granica. Zmiany są dobre, ale czesto ludzie się boją - chociazby ja sama. Czasem wolę trwać w ym co jest, wiedząc jak jest niż spróbować czegoś nowego.
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dziękuję, niestety większość z nas tak ma, ale uświadomienie sobie tego to pierwszy krok do zmiany.

      Usuń